Tysiek gotuje, czyli historia antytalentu kulinarnego, który niegdyś prawie nic nie potrafił ugotować, a w jego kuchni królowało jedzenie z torebki. Historia tego jak próbuje udowodnić sobie, narzeczonemu i wszystkim wokół, że jednak potrafi i jak się chce to wszystkiego się można nauczyć. Efekty? Sami oceńcie :) Uprzedzam tylko, że nie jestem ( i na pewno nigdy nie będę ) profesjonalnym kucharzem, ani fotografem :P Zdjęcia tu umieszczone są robione telefonem, więc ich jakość pozostawia wiele do życzenia ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.